Home is wherever i'm with you
12:00Macie tak czasem, że zaczynacie kolejny tydzień wczesnym poniedziałkiem, a nim się obejrzycie, już (jakimś dziwnym trafem) jest czwartek czy piątek? Potem weekend, który mija stosunkowo szybko w porównaniu do pozostałych dni. Piątkowy wieczór, sobota, niedziela... Budzik! 6;00 rano, czas wstać! Kolejny ciężki tydzień przed nami!
Rutyna - postępowanie według utartych szablonów
Może jestem jakimś wyjątkiem, ale lubię pewnego rodzaju monotonię, która występuje w moim życiu. Lubię po ciężkim dniu wrócić do domu, chwycić książkę (która sprawdza się w 50%, bo druga połowę stanowi nieśmiertelny internet), zrobić herbatę i posiedzieć w swoim pokoju. Lubię przez pół nocy słuchać moich ulubionych kawałków i poprawiać sobie humor kolejnym (często randomowym) odcinkiem Friendsów. Lubię rozmawiać z przyjaciółmi i uświadamiać sobie, że bez nich niewiele bym zdziałała. Lubię to. Przez to, że te czynności się powtarzają, że są bardzo przewidywalne, wiem, że są moje. Kiedy wydarzy się coś złego, co mnie zdenerwuje, zasmuci czy po prostu zniechęci - lubię wrócić do domu, zrobić te rutynowe czynności i poczuć, że wszystko jest jednak na swoim miejscu.
/
sukienka- choies
/
3 komentarze
A ja bym chciała, by rutynowe były dla mnie ćwiczenia. Podobno jeśli robi się coś codziennie przez 21 dni, to zaczyna to wchodzić w nawyk, póki co nad tym pracuję, bo mój rekord to siedem dni ;)
OdpowiedzUsuńMi tez źle się kojarzy słowo rutyna...
OdpowiedzUsuńŚliczna sukienka i piękne zdjęcia :)
Poklikałabyś w linki w poście? to dla mnie bardzo ważne
http://daczik.blogspot.com/2015/04/choies-wspopraca.html
Mi też słowo rutyna kojarzy się z nudą! Jednak czasem jest to też i ta "stara dobra" rutyna...
OdpowiedzUsuńświetnie to opisałaś!
Zapraszam do mnie, świeży start
♥ Przemyślenia Arbuza ♥