Target, motivation and success

12:43

Jest tyle rzeczy, które chcemy osiągnąć i dwa razy więcej rzeczy, które chcemy mieć. Jednak w dzisiejszym świecie ludzie (i ich dobra) dzielą się na dwie podstawowe grupy. Część społeczeństwa dostaje od losu (nie)trudny orzech do zgryzienia polegający na, dajmy na to, wyciąganiu pieniędzy z konta bankowego rodziców, a druga cześć jest zdana na uciążliwą harówkę trwającą całe życie.








Ciągle zastanawiamy się jacy będziemy kiedyś. Myślimy gdzie znajdziemy się za równe 15 lat od teraz; co będziemy wtedy jeść, gdzie spać i ile godzin w tygodniu wylewać z siebie siódme poty. Żeby jednak myśleć o bliskiej (bądź bardzo odległej) przyszłości pełnej sukcesu, musimy sobie na nią najpierw zapracować.










Cel. Stawiamy sobie cele, bo chcemy coś osiągnąć. Kiedy wreszcie coś nam się uda, kiedy nareszcie znajdziemy idealną parę czarnych spodni spełniającą nasze wszelkie oczekiwania (w moim przypadku 4 godziny ostatniej niedzieli spędzone w centrum handlowym) to osiągamy tzw. sukces. Co dalej? Kolejny cel. Jaki? T y mi powiedz. Podniesiesz poprzeczkę czy pójdziesz na łatwiznę? Wypada wreszcie nauczyć się na biolkę. No bo dajmy na to; co jeśli zdecydujesz się być lekarzem? Bez nauki nie osiągniesz wymarzonego sukcesu. I o tym właśnie jest dzisiejszy wpis. Cały tekst poświęcony staraniom zdobywania lepszych życiowych perspektyw. Po co? A no właśnie. Każdy ma swoje własne plany i wyobrażenia. Jedni chcą iść po najmniejszej linii oporu, inni pracować ile tylko będą w stanie - tak długo, na ile tylko pozwoli im ich zdrowie. Nie ważne czy jesteś bardziej pracowitym czy leniwym typem - dzisiejsze przesłanie jest krótkie i (mam nadzieję) trafia do ludzi o obu postawach.

Stawiaj sobie wyzwania, osiągaj sukcesy - bądź zadowolony z tego co robisz i czerp lekcje z każdej porażki,a gwarantuję Ci, że twoje działania prędzej czy później będą zauważone i docenione.



Sukces sukcesem, ale gdzie tu motywacja? Na początku przypomnij sobie ostatni raz, kiedy udało Ci się zrobić coś z czego byłeś dumny. Zrób to teraz (mówię poważnie, ten post to mini instrukcja, postępuj zgodnie z moimi poleceniami!). Jakie to uczucie? Jestem pewna, że jest pozytywne. Więc o co chodzi, nie chcesz znowu poczuć się jak prawdziwy zwycięzca? Oboje wiemy, że chcesz. Kolejnym krokiem jest przemyślenie swoich czynów. No bo jeśli, dajmy na to, będziesz ślepo coś robił i nie widział w tym sensu, to nie poczujesz się spełniony. Jednak jeżeli pomyślisz o korzyściach jakie przyniosą Ci dane czynności to poczujesz  się dużo lepiej i z pewnością będziesz wiedział
d l a c z e g o to robisz. Przestań zwlekać. Jeśli ty tego nie zrobisz, to kto? Weź sprawy w swoje ręce i rób coś, z czego kiedyś będziesz dumny. I najważniejsze - NIE zniechęcaj się.



Chcesz sukcesu? Pracuj. Nie dla mamy, taty czy po to by komuś zaimponować. Pracuj w ważnej dla siebie sprawie, zdobywaj umiejętności, zostaw wreszcie instagrama i inne aplikacje. No bo nie powiesz mi chyba, że snapchat pomoże Ci w znalezieniu pracy. Chyba nie napiszesz w swoim cv ile, w swoim całym życiu, dodałeś tweetów, prawda?  Do sukcesu windy nie ma - musimy iść po schodach.

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy