MY INSPIRATIONS

11:34


Chciałam, żeby dzisiejszy post mówił coś o mnie i w całości swojego bytu był moim odzwierciedleniem. Po kilku dniach namysłu i narzekania na brak weny znalazłam wreszcie inspirację. Jakby to nie zabrzmiało, moją inspiracją okazała się być moja inspiracja. Nie jest to żadna gra słów, której niektórzy mogliby się doszukiwać. Przesłanie jest proste i napisane również wprost - zapraszam na co nieco o R. M. Drake i Loesje.


Zapewne niektórzy widzieli jego prace na instagramowych profilach celebrytów. Umieszczana na szarym papieże i pisana czcionką charakterystyczną dla starej maszyny, jego literacka proza podbiła serca wielu milionów ludzi. Autor mówi o powszechnych słabościach i przedstawia swoje myśli odbiorcom, a każda z prac zakończona jest podpisem "r.m drake". Pomimo wielu komentarzy pod publikacjami, nie ma informacji ani o źródle, ani o samym autorze. Więc kim jest R.M. Drake?


Robert Macias, który przyjmuje powyższy pseudonim artystyczny, jest niezależnie publikującym prace pisarzem. Posiada milion obserwujących go fanów na Instagramie, 16 tysięcy  na Twitterze i 20 tysięcy "lubię to!" na Facebooku. "Beautiful Chaos", czyli pierwsza książka artysty znalazła się na szczycie rankingów takich jak Amazon. Drake w przeciwieństwie do wielu innych bestsellerowych pisarzy zyskał popularność nie z powodu wzmianki o jego twórczości w popularnym czasopiśmie czy polecenia go przez prestiżowe wydawnictwo, tylko z powodu dużego zainteresowania jego osobą w sieci, co przełożyło się na fakt, że jest on tak unikatową postacią. Połączenie nagłego rozgłosu ze stale wyczekującymi nowych prac fanami, którzy nieustannie dzielą się pracami na swoich profilach, doprowadziło artystę do globalnej dystrybucji swojej poezji i milionów sprzedanych książek na jego prywatnej stronie internetowej.
Więcej prac znajdziecie (najprościej) na jego instagramowym profilu (tutaj), a całe zbiory na stronie internetowej (tu).W tej chwili pracuje nad książką o nazwie "Dead Pop Art", która ma zostać wydana jeszcze w tym roku. Będzie to zbiór opowiadań zaliczany do surrealizmu i jak sam mówi "czegoś bardzo nieoczywistego". 



Jeśli chodzi o drugą część tego postu: "Loesje [luszje], czyli po polsku Lusia, narodziła się w Arnhem w Holandii, 24 listopada 1983 roku. Przez parę tygodni o jej narodzinach donosiły uliczne plakaty. Loesje to grupa ludzi działających na całym świecie, a jednocześnie postać, poprzez którą chcą inspirować innych. Idea tego ruchu powstała w grupie przyjaciół, których celem było powołanie do życia nowej inicjatywy, będącej odpowiedzią na problemy, którymi przez ówczesną sytuację polityczną żyła Holandia.".
                                                  



Z czasem idea Loesje rozprzestrzeniła się na cały świat. O co właściwie chodzi? "Działalność Loesje ma pobudzać odbiorców do refleksji, a także kreatywnego i twórczego myślenia oraz uświadomić możliwość wpływania na najbliższe otoczenie." Grupa prężnie rozwija się już na terenie całej Polski. Co jakiś czas organizowane są kreatywne warsztaty pod przewodnictwem jej członków. Istnieje również samodzielna możliwość zaaranżowania spotkania w grupie. Zainspirować można się przez sentencje, które widnieją na różnych przedmiotach. Naklejki, przywieszki czy zwykłe ulotki umieszczane są w miejscach publicznych i mają za zadanie dać przechodniom do myślenia.
Z mojej strony nic dodać nic ująć. Więcej informacji możecie znaleźć tutaj: http://www.loesje.pl


Mam nadzieję, że zastrzyk informacji o moich inspiracjach chodź trochę was zainteresował i przykuł waszą uwagę ich twórczością. Dodatkowo chciałabym zaprosić do zadawania mi dowolnych pytań na moim asku. Planuje stworzyć post  typu Q&A wybierając kilka z nich, więc zapraszam tutaj

You Might Also Like

0 komentarze

Obserwatorzy